czwartek, 29 marca 2012
O niczym a jednak o czymś.
Cześć. W sumie nie zastanawiałam się co dla Was napisać...stwierdziłam,że zbyt długo mnie tu nie było, a obiecywałam, że Was już nie zostawię. Tak więc byłam chora, w środę wróciłam do szkoły. W między czasie kupiłam płytę 'Honey' reedycję i powiem Wam,że po przesłuchaniu miałam w głowie takie pytanie: ' Co do cholery chcą od niej Ci ludzie? ' Z góry mówię,że nie słucham takiej muzyki,ale zwróciłam uwagę na jej teksty, które do mnie przemawiają. Uważam tylko, że powinna pozbyć się tego klubowego brzmienia i przejść bardziej na taki czysty pop, piano. Naprawdę znajdują się tam takie perełki, które nadal gdzieś tam krążą po mojej głowie np "Dry your eye", 'Hard drive' , 'Her Song'. Myślę, że to są moje 3 ulubione kawałki z tego krążka. Z nie cierpliwością czekam na drugą płytę Honoraty mam nadzieję,że trochę zmieni brzmienie, ale jest na dobrej drodze :) Oprócz tego właśnie słucham płyty 'Let go' Avril Lavigne, ponieważ czuje się tak dziwnie, że te piosenki genialnie pasują do mojego nastroju i troszkę uspokajają moje emocje. Ostatnio dużo myślałam na temat tego dlaczego ludzie tak się zmieniają... Są przyjaciółmi, a potem znikają. Teraz dzieje się tyle rzeczy wokół mnie. Narazie zamykam moją buzię na kłódkę, ale znając mnie i tak pewnie nie długo Wam coś zdradzę.Nie mogę się doczekać weekendu aż się zobaczę z pewną kochaną osóbką z którą nie widziałam się już rok bądź dwa. OK życzę Wam miłego wieczoru oraz nadchodzącego weekendu. Trzymajcie się cieplutko i zdrowo!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz